|
|
Pomysł otworzenia kina pojawił się, jak zwykle w tego przypadku
przedsięwzięciach przypadkiem, w czasie ubiegłorocznego
Festiwalu Ulicy Wzgórze. Wówczas jednym z punktów programu imprezy
był przegląd filmów Franciszka Dzidy, który zorganizowałem w
Galerii . W czasie trwania pokazu odwiedził mnie znany gościom
Zadymki Jazzowej Henryk Malesa poddał pomysł zorganizowania
małego kina z nietypowym repertuarem. Pomysł dojrzewał kilka
miesięcy. Pomyślałem, a czemu nie kino, i to w dodatku offowe.
Czegoś takiego w Bielsku-Białej nie ma. Zresztą do pomysłu entuzjastycznie
odnieśli się znajomi. Więc rozpocząłem podchody. Nawiązałem
kontakt z twórcami ogólnopolskiego projektu "Cinema Off",
zajmującymi się dystrybucją kina niezależnego i przygotowaniem
sali i jej wyposażenia. Postanowiłem również założyć z kilkoma
osobami Niezależny dkf "nazwaliśmy go Szpula jest w trakcie
rejestrowania. W związku z problemem związanym z dystrybutorami
-jestem za mały postanowiłem za radą P. Malesy nawiązać kontakt
z łódzką Szkołą Filmową za pośrednictwem bielszczanina Filipa
Jakobsona On jest współtwórca obu obecnie pokazywanych projektów
to póki co tyle, jak weźmiecie udział w naszym pokazie to sami
się przekonacie o jego jakości.
Salka będzie mieścić się nad galerią i knajpką. W niej odbywają
się wernisaże koncerty Swobodnie pomieści się w niej czterdziestu
widzów w czasie projekcji a do 70 osób w czasie spektakli i
koncertów. Oczywiście, jak przystało na kino offowe będzie można
w czasie projekcji raczyć się trunkami, również tymi procentowymi.
Nie można będzie natomiast palić papierosów (aż tak offowo to
nie będzie). Sala mieści się w kamieniczce liczącej 300
lat. Gotowe jest również wyposażenie: ekran o wymiarach 2 na
3 metry, projektor oraz profesjonalne nagłośnienie firmy Mackie.
Jak nowe bielskie kino sprawdzi się w praktyce i czy zyska akceptację
kinomaniaków?
Będziemy się mogli o tym przekonać wkrótce. Urządzenie
własnego kina to nie jest prosta, a przede wszystkim taka tania
sprawa, szczególnie jak robi się to za własne pieniądze. Sponsorzy
póki co się wycofali się niestety, ale cóż jak się powiedziało
a to trzeba powiedzieć b. Przydałby się sponsor, który pomógłby
poprowadzić przedsięwzięcie. Nie ukrywam bowiem, że od znalezienia
współfinansowania będą zależeć w przyszłości ceny biletów
na kolejne imprezy.
Moim marzeniem jest, żeby bilet wstępu do Cinemaoffu kosztował
5 złotych.
Pozdrawiam
Franciszek Kukioła |
|